Google od niedawna oferuje możliwość wykorzystania szyfrowania SSL w swoim głównym produkcie - wyszukiwarce. Jak to wygląda? Wystarczy wpisać https://www.google.com. Pojawia się pytanie do czego można tego użyć? Dzięki użyciu szyfrowania mamy pewność, że nikt nie podsłucha naszych danych których przekazujemy do google w zapytaniu. No ale przecież jak ja coś szukam i chcę żeby nikt o Tym nie wiedział - co to na przykład jest - to przecież nie mogę zapomnieć o tym, że oprócz mnie to przecież google będzie wiedziało co ja szukam bez względu na to co pisze o zachowaniu prywatności.
Na razie uważam to za mało znaczący bajer. Czekam na komentarze - może zmienię zdanie :)
sobota, 5 czerwca 2010
czwartek, 3 czerwca 2010
Aikido Częstochowa staż z sensei Marian Wiśniewski
W dniu 2 czerwca 2010r. w naszym dojo w Częstochowie odbył się staż Aikido z sensei Marianem Wiśniewskim (5 dan). W przyszłym tygodniu postaram zamieścić fotorelację na stronie sekcji www.aikido.cz.pl. Dzisiaj zdjęcie z komórki. Przepraszam uciętego kolegę - mam nadzieje, że na zdjęciu z aparatu będziesz.
Dla tych co nie wiedzą i na przyszłość podam jeszcze adres ale już nie elektroniczny:
AGARU - Częstochowska sekcja Aikido
Sala Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Częstochowskiej
ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
42-200 Częstochowa,
środa, 2 czerwca 2010
Pokaz Aikido Częstochowa, Radomsko
12 maja 2010 w Częstochowie i 29 maja 2010 w Radomsku uczestniczyłem w pokazach Aikido. Oba linki prowadzą do blogu Jakuba który w sposób profesjonalny zmontował filmy z pokazów.
Moja pierwsza próba okiełznania programu Windows Live Movie Maker znajduje się niżej.
Moja pierwsza próba okiełznania programu Windows Live Movie Maker znajduje się niżej.
niedziela, 30 maja 2010
HTC mini HD porównanie z HTC HD2 czyli moja opinia, recenzja
Po krótkiej i szybkiej korespondencji z firmą HTC a dokładnie z jej przedstawicielem, który podpisywał się jako Piotr HTC (czego to ludzie nie zrobią dla firmy nawet zmieniają nazwisko - ale pozdrawiam jak czyta tego bloga) podjąłem decyzję o nie naprawianiu modelu HTC HC2, zaryzykowałem i drogą kupna stałem sie posiadaczem HD mini HD.
Dlaczego nie naprawiłem? Ponieważ:
Nie rozpisując się HTC HD2 jest dla mnie za duży i za delikatny (mam tylko 1 linijkę :P )
Ale wracając do HTC mini HD, cóż jak zwykle tak samo jak inni producenci HTC nie mógł zrobić idealnego telefonu, zrobił ale jak to się mówi prawie.
Różnice w porównaniu do HTC HD2 są spore, nie będę się rozpisywał na temat np. procesora, każdy wie jaki jest w środku - HTC mini HD - różni się przede wszystkim:
Z nawigacji działa na nim bez problemu Garmin i Automapa (wersje testowe), nie działa NaviExpret (sorry Jakub)- nawet przyjemnie jechało się na CoPilot zainstalowanym fabrycznie - szkoda tylko, że przez 15 dni będzie działał. Z programów jakie zainstalowałem dodatkowo to Fring, EM IPUtility i NoData.
No i cała reszta, dla której mam Windowsa a nie Symbiana lub Androida czyli udostępnianie internetu i synchronizacja z firmowym Exchange. Wiem, że na tamtych systemach też to jest. Wiem, że nie ma wybierania głosowego, nie ma funkcji powiedz kto dzwoni.
Ale jak na razie działa i to dobrze. Jak szukasz słuchawki do pracy - nie zabawy - do korzystania z zasobów internetu zarówno na swoim laptopie jak i w telefonie, często wysyłasz maile i chcesz korzystać z nawigacji to ta słuchawka jest dla Ciebie.
Dlaczego nie naprawiłem? Ponieważ:
- Po pierwsze przeraziła mnie cena tej naprawy.
- Dwa: uważam, że znowu może się coś takiego przydarzyć ze względu na wielkość telefonu i wykonanie samej słuchawki - grubość oraz wykonanie ekranu pojemnościowego.
- Trzy: podejście firmy HTC, może nie firmy a jej przedstawiciela mimo, że prosiłem o indywidualne podejście do sprawy. Najbardziej zdziwiło mnie jedno zdanie, cytuję CTRL+C, CTRL+V: "Niespotkalismy jeszcze przypadku (worldwide) zgloszenia wady fabrycznej w urzadzeniach" cóż mój przypadek mógłby być pierwszym ale HTC to nie interesuje :(
Nie rozpisując się HTC HD2 jest dla mnie za duży i za delikatny (mam tylko 1 linijkę :P )
Ale wracając do HTC mini HD, cóż jak zwykle tak samo jak inni producenci HTC nie mógł zrobić idealnego telefonu, zrobił ale jak to się mówi prawie.
Różnice w porównaniu do HTC HD2 są spore, nie będę się rozpisywał na temat np. procesora, każdy wie jaki jest w środku - HTC mini HD - różni się przede wszystkim:
- Wielkością - dla mnie idealna.
- Obudowa jest wykonana z plastiku - bardzo przyjemny w dotyku - cokolwiek to znaczy :)
- Zdecydowanie lżejszy - wynika to z pkt. pierwszego i drugiego.
- Brak lampy błyskowej - to na minus - mogli wsadzić jakąś małą diodę.
- Windows Mobile 6.5.3 - nowszy w porównaniu do HTC HD2
- Brak klawiszy w porównaniu do HTC HD2, tzn - jeden klawisz do włączania i wychodzenia ze stanu uśpienia + regulacja głośności zintegrowana z tylną obudowy
- No i na dzień dobry nie jest brandowany przez Polkomtel
Z nawigacji działa na nim bez problemu Garmin i Automapa (wersje testowe), nie działa NaviExpret (sorry Jakub)- nawet przyjemnie jechało się na CoPilot zainstalowanym fabrycznie - szkoda tylko, że przez 15 dni będzie działał. Z programów jakie zainstalowałem dodatkowo to Fring, EM IPUtility i NoData.
No i cała reszta, dla której mam Windowsa a nie Symbiana lub Androida czyli udostępnianie internetu i synchronizacja z firmowym Exchange. Wiem, że na tamtych systemach też to jest. Wiem, że nie ma wybierania głosowego, nie ma funkcji powiedz kto dzwoni.
Ale jak na razie działa i to dobrze. Jak szukasz słuchawki do pracy - nie zabawy - do korzystania z zasobów internetu zarówno na swoim laptopie jak i w telefonie, często wysyłasz maile i chcesz korzystać z nawigacji to ta słuchawka jest dla Ciebie.
środa, 5 maja 2010
Irlandia Cork gotowanie i Makłowicz
Za wikipedią Robert Makłowicz (ur. 12 sierpnia 1963 w Krakowie) – polski dziennikarz, pisarz, publicysta, krytyk kulinarny, podróżnik
Zawitał do Cork. Cytując za TVP:
Zawitał do Cork. Cytując za TVP:
„Wizytę w Cork, na południu Irlandii, polski znawca smaków rozpoczyna na wieży górującego nad miastem kościoła św. Anny, a pierwszym przystankiem kulinarnym podróży jest ogromne śniadanie w małym pensjonacie typu „bed & breakfast”, wielokrotnie nagradzanym za tę drugą część oferty. Trasa podróży prowadzi przez zabytkowy targ English Market, restaurację na antresoli hali targowej, w której warto skosztować tradycyjnej potrawki Irish stew, następnie przez dawne miejskie więzienie i XVIII-wieczną Giełdę Masła. Nad rzeką Shannon w Limerick dobrze jest wyrecytować… limeryk, na zamku w Blarney pocałować legendarny „kamień elokwencji”, by natychmiast posiąść niezwykły dar wymowy, a w porcie Cobh, z którego przed głodem uciekały za ocean miliony Irlandczyków, odwiedzić Muzeum Dziedzictwa Emigracji.”
Mieszkałem w tym mieście ponad półtora roku. Chodziłem tymi samymi uliczkami. Robiłem zakupy na English Markecie. Polecam :)
Pozostałe odcinki z tej serii można obejrzeć tutaj
Pozostałe odcinki z tej serii można obejrzeć tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)


