Widziałem ostatnio różne dziwne łańcuszki na facebooku np „Ice Bucket Challenge”, który polegał na oblewaniu się zimną wodą (ten łańcuszek miał na celu zwrócenie uwagi na problemy osób cierpiących na stwardnienie zanikowe boczne) - podobno udało się zebrać ponad milion dolarów :)
Dzisiaj zostałem nominowany do nowego łańcuszka 22 pompki dla weteranów (22 pushups for 22 KILL challenge)
Każdy, kto zdecyduje się wesprzeć żołnierzy, musi przez 22 dni robić 22 pompki. Trzeba również sfilmować siebie ćwiczącego i do wykonania zadania wskazać kolejną osobę. Więcej tutaj https://www.22kill.com/
W skrócie: Według Honor Courage Commitment dziennie średnio 22 żołnierzy odbiera sobie życie. Z zespołem stresu pourazowego nie radzą sobie weterani wojenni na całym świecie. Akcja "22 challenge" to symbol jedności z weteranami i żołnierzami, którzy polegli na froncie.
Wystarczy robić 22 pompki przez 22 dni, opublikować film z treningu, dodać hashtag #22Kill i nominować kolejną osobę.
Cóż, jestem z natury przeciwnikiem łańcuszków, z facebooka korzystam raczej jako oglądacz, posty publikuję bardzo rzadko ale idea jest zacna i słuszna. Największy problem będzie ze znalezieniem 22 kolejnych osób.
Dzisiaj dzień 0. Jestem trochę zmęczony po treningu. Operator juź smacznie śpi :) więc od jutra pompuje.
poniedziałek, 24 października 2016
wtorek, 13 listopada 2012
Jak odczytać licznik energii elektrycznej. Samsung Note oraz głowica optyczne firmy Numeron
Oj dawno nic nie pisałem, ciągle dom, praca, trening a teraz mam okazję napisać coś służbowego. Zaczęło się od tego, że już wielokrotnie prosiłem kolegów z Działu Rozwoju w firmie której pracuję, że należało by napisać aplikację na telefon którego używam w pracy do celów służbowych. Oprócz możliwości odbierania poczty czy nawigowania do klienta przydało by się coś więcej.
Została napisana "aplikacja która w połączeniu z naszą głowicą optyczną USB jest w stanie zastąpić urządzenia specjalizowane takie jak mReader3. Funkcjonalnie aplikacja na telefon w całości spełnia zadania mReadera3, a nawet go przewyższa, bowiem potrafi wykorzystać dodatkowe moduły znajdujące się w telefonie lub tablecie takie jak łączność WiFi, GPRS, LTE, GPS oraz aparat fotograficzny. Daje to dodatkowe możliwości które nadal powstają i ostatecznie mogą być dostosowywane do konkretnych potrzeb klientów."
Niżej krótki pokaz możliwości Samsunga i naszej głowicy.
Została napisana "aplikacja która w połączeniu z naszą głowicą optyczną USB jest w stanie zastąpić urządzenia specjalizowane takie jak mReader3. Funkcjonalnie aplikacja na telefon w całości spełnia zadania mReadera3, a nawet go przewyższa, bowiem potrafi wykorzystać dodatkowe moduły znajdujące się w telefonie lub tablecie takie jak łączność WiFi, GPRS, LTE, GPS oraz aparat fotograficzny. Daje to dodatkowe możliwości które nadal powstają i ostatecznie mogą być dostosowywane do konkretnych potrzeb klientów."
Niżej krótki pokaz możliwości Samsunga i naszej głowicy.
piątek, 13 kwietnia 2012
PIX 501 Device Manager WWW
Ostatnio stanąłem przed wyzwaniem polegającym na konfiguracji urządzenia PIX 501. Tak jak deklaruje CISCO zawsze można to zrobić za pomocą kabla. Port konsoli PIX-a tak jak każdego urządzenia CISCO jest wyposażony w gniazdo RJ-45. Terminalem konsolowym może być program HyperTerminal lub Putty. Komputer łączymy do portu konsoli,za pomocą kabla do konsoli (rollover) niebieskiego dołączanego od Cisco.
Domyślne ustawienia portu konsoli to: 9600 b/s, 8 bitów danych, brak bitu kontroli parzystości, 1 bit stopu i brak kontroli przepływu czyli mówiąc potocznie 9600 i 8N1.
No ale co jak chcemy dostać się do urządzania przez WWW i nie aktualizowaliśmy naszego PIX-a. Taka sytuacja jest najczęstsza ze względu na fakt, że to urządzenie raz skonfigurowane działa. Moje ustawienia dotyczą wersji PIXA - 6.3(5) i PDM Version 3.0(4)
W moim przypadku udało się to dopiero po odpowiednim przygotowaniu maszyny wirtualnej - musimy niestety nie mieć aktualnych wersji dwóch programów. Javy i Internet Explorer-a.
Aby to zrobić potrzebne są:
IE Collection - zawierający różne wersje IE. Do Mojego Pix-a musiałem użyć wersji 6.0
Runtime Javy Version 1.4.2_03 (build 1.4.2_03-b02)
Jakby co to służę Dropbox-em
Domyślne ustawienia portu konsoli to: 9600 b/s, 8 bitów danych, brak bitu kontroli parzystości, 1 bit stopu i brak kontroli przepływu czyli mówiąc potocznie 9600 i 8N1.
No ale co jak chcemy dostać się do urządzania przez WWW i nie aktualizowaliśmy naszego PIX-a. Taka sytuacja jest najczęstsza ze względu na fakt, że to urządzenie raz skonfigurowane działa. Moje ustawienia dotyczą wersji PIXA - 6.3(5) i PDM Version 3.0(4)
W moim przypadku udało się to dopiero po odpowiednim przygotowaniu maszyny wirtualnej - musimy niestety nie mieć aktualnych wersji dwóch programów. Javy i Internet Explorer-a.
Aby to zrobić potrzebne są:
IE Collection - zawierający różne wersje IE. Do Mojego Pix-a musiałem użyć wersji 6.0
Runtime Javy Version 1.4.2_03 (build 1.4.2_03-b02)
Jakby co to służę Dropbox-em
wtorek, 3 kwietnia 2012
Kurczak z winem palce lizać :)
Zainspirowany nowym portalem o przepisach kulinarnych http://www.prosteprzepisykulinarne.com/ postanowiłem dorzucić coś od siebie do jednego wielkiego przepisu jakim jest internet. Mam nadzieję, że wujek Google będzie znajdował ten przepis.
Potrzebne są udka z kurczaka (albo piersi), 6 pomidorów, zgnieciona zasuszona papryczka czili (odrobinkę, bo bardzo ostra), pieprz, sól, starty ser pecorino,2 łyżki masła, 2 łyżki oliwy z oliwek (nie innej), 150 mililitrów białego wina, pokrojona świeża bazylia i pietruszka, jedna duża cebula.
Udka upiec na patelni na oliwie i maśle, aż sie zarumienia z każdej strony. Po ich upieczeniu zeszklić cebule pokrojona w prążki. Udka i cebule wrzucić do rondla razem z pomidorami pokrojonymi w ósemki, poddusić przez kilka minut i dodać wina. Zostawić na wolnym ogniu od czasu do czasu zamieszać. Po pól godziniy dolać wina, odczekać aby nasiąkło przez kilka minut i dodać starty ser, pieprz i sol oraz czili, bazylie i pietruszkę. Gotować na małym ogniu przez około godzinę, dolewać wody przy mieszaniu jeżeli sie będzie przypalało, albo zbyt mocno gęstniało. Podawać z ugotowanymi ziemniakami.
Można eksperymentować aby zmienić smak kuraków z winem. Na słodkim winie smakuje również rewelacyjnie.
Przepis przywiozłem z Irlandii - Pozdrowienia dla Kingi.
wtorek, 13 marca 2012
Shigemi Inagaki Shihan 7 DAN Aikikai
Dawno nic nie pisałem. Cóż, z jednej strony nic się nie działo ciekawego czym mógłbym się podzielić na forum publicznym z drugiej strony z drugiej strony czasami mi się po prostu nie chciało bo przecież szkoda sensu pisać, że mam Nokie N8 czy Samsunga Galaxy Note. Jest już marzec i na postanowienia noworoczne już chyba za późno :) W 2010 roku moje postanowienia noworoczne wyglądały tak :-) :P
Wiec po co ten post? Otóż w sobotę udało mi się uczestniczyć w popołudniowym treningu z Shigemi Inagaki Shihan 7 DAN Aikikai. Staż odbył się w Złotowie 10 marca 2012 roku.
Jakby ktoś miał ochotę obejrzeć filmy ze stażu proszę o kontakt via mail. Aktualnie filmy są na moim Dropboxie - 5,19 GB kręcone Nokia N8. Mogę je również nagrać na płytkę i wysłać pocztą.
No i chyba najważniejsza informacja:
Podczas stażu sensei Andrzej Auguściak otrzymał tytuł Shidoin na lata 2012-2013 - Gratulacje :)
Wiec po co ten post? Otóż w sobotę udało mi się uczestniczyć w popołudniowym treningu z Shigemi Inagaki Shihan 7 DAN Aikikai. Staż odbył się w Złotowie 10 marca 2012 roku.
Jakby ktoś miał ochotę obejrzeć filmy ze stażu proszę o kontakt via mail. Aktualnie filmy są na moim Dropboxie - 5,19 GB kręcone Nokia N8. Mogę je również nagrać na płytkę i wysłać pocztą.
No i chyba najważniejsza informacja:
Podczas stażu sensei Andrzej Auguściak otrzymał tytuł Shidoin na lata 2012-2013 - Gratulacje :)
Etykiety:
Aikido,
częstochowa,
opinie,
Podróże
Lokalizacja:
Częstochowa, Polska
sobota, 23 lipca 2011
Aikido w Częstochowie
Jest koniec lipca za chwilę sierpień i już niedługo wrzesień i rozpoczynamy nowy sezon. Ja się nie mogę doczekać :) We wrześniu jak zwykle startują treningi i rozpoczynamy zapisy do grupy początkującej. Na zebranie organizacyjne, demonstracje technik oraz zapisy zapraszamy we wtorek 6 września o godz. 19:00 do naszego dojo:
Sala Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Częstochowskiej
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
Pierwsze zajęcia po przerwie wakacyjnej dla grupy zaawansowanej odbędą się 2 września (piątek) o godz. 18:30.
O tym co się będzie działo będziecie mogli również przeczytać na naszej nowej stronie WWW (szczególne podziękowania dla firmy Trustnet za udostępnienie miejsca na serwerze oraz CMS-a) oraz na http://www.facebook.com/aikido.czestochowa
Zapraszam
Sala Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Częstochowskiej
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
Pierwsze zajęcia po przerwie wakacyjnej dla grupy zaawansowanej odbędą się 2 września (piątek) o godz. 18:30.
O tym co się będzie działo będziecie mogli również przeczytać na naszej nowej stronie WWW (szczególne podziękowania dla firmy Trustnet za udostępnienie miejsca na serwerze oraz CMS-a) oraz na http://www.facebook.com/aikido.czestochowa
Zapraszam
środa, 5 stycznia 2011
HTC HD2 (LEO) natywny Android upgrade do HTC Desire HD SPL-3.03.0000
Śledząc (proszę nie mylić z naszą klasą) blogi Jakuba i Łukasza postanowiłem zamienić swoją nawigację samochodową - bo tak używam aktualnie mojego HTC HD2 - na telefon z Androidem. Niestety wielkość tej słuchawki na dłuższą metę bardzo ją dyskwalifikuje i czekam aż niedługo mojego HTC mini HD będę mógł w ten sam sposób potraktować robiąc z niego np. HTC Wildfire. Urodził się jednak problem ponieważ wgrałem wcześniej najnowszy soft i mój telefon obudził się tak:
Koledzy od samego początku "jadą" na gotowanych softach i nie mieli takiego problemu jak mi się pojawił czyli po uruchomieniu programu HSPL2_RUN.exe ukazał się komunikat:
czyli po prostu maksymalny SPL jaki można posiadać aby mieć androida to SPL: 2.08.HSPL :(
Co należy zrobić w takim wypadku? Z pomocą przychodzi sam HTC. Z oficjalnej strony pobrałem ROM w wersji 1.48.479.1 który przywrócił mi SPL-1.42 którego mogłem już potraktować HSPL2_RUN.exe do wersji SPL-2.0.8 :)
Potem po kolei wykonujemy:
1. Task29 provided by doloop.exe
2. Wrzucamy RADIO_2.10.50.26
3. ROMUpdateUtility.exe czyli MAGLDR
4. No i wrzucamy właściwego androida ja polecam gauner1986_hd-fi_nand_0.3
W porównaniu do Androida który miałem wcześniej na karcie działa bez zastrzeżeń. No ale ponieważ jeździć po Polsce trzeba a na HTC mini HD Automapa wygląda mniej ciekawie niż na HTC HD2 jak wrócić z powrotem do Windowsa? Ten proces jest oczywiście całkowicie odwracalny. Czyli wykonujemy co następuje:
1. ściągamy tym razem najnowszy ROM ze strony HTC
2. Przywracamy sobie oryginalnego SPL-a za pomocą HSPL2_RUN.exe
3. Znowu uruchamiamy aktualizację ROM-u ale tym razem np. z http://www.sunnysoft.cz/htc/ - aby mieć polską nakładkę
No i telefon może wrócić z powrotem do serwisu jak na upadnie :P
Koledzy od samego początku "jadą" na gotowanych softach i nie mieli takiego problemu jak mi się pojawił czyli po uruchomieniu programu HSPL2_RUN.exe ukazał się komunikat:
czyli po prostu maksymalny SPL jaki można posiadać aby mieć androida to SPL: 2.08.HSPL :(
Co należy zrobić w takim wypadku? Z pomocą przychodzi sam HTC. Z oficjalnej strony pobrałem ROM w wersji 1.48.479.1 który przywrócił mi SPL-1.42 którego mogłem już potraktować HSPL2_RUN.exe do wersji SPL-2.0.8 :)
Potem po kolei wykonujemy:
1. Task29 provided by doloop.exe
2. Wrzucamy RADIO_2.10.50.26
3. ROMUpdateUtility.exe czyli MAGLDR
4. No i wrzucamy właściwego androida ja polecam gauner1986_hd-fi_nand_0.3
W porównaniu do Androida który miałem wcześniej na karcie działa bez zastrzeżeń. No ale ponieważ jeździć po Polsce trzeba a na HTC mini HD Automapa wygląda mniej ciekawie niż na HTC HD2 jak wrócić z powrotem do Windowsa? Ten proces jest oczywiście całkowicie odwracalny. Czyli wykonujemy co następuje:
1. ściągamy tym razem najnowszy ROM ze strony HTC
2. Przywracamy sobie oryginalnego SPL-a za pomocą HSPL2_RUN.exe
3. Znowu uruchamiamy aktualizację ROM-u ale tym razem np. z http://www.sunnysoft.cz/htc/ - aby mieć polską nakładkę
No i telefon może wrócić z powrotem do serwisu jak na upadnie :P
czwartek, 11 listopada 2010
Legalny haj - Dopalacze
W Polsce aktualnie jest głośno o dopalaczach i legalizacji marihuany. Dzisiaj gościnnie zamieszczam na blogu tekst mojego brata - Piotra. Ciekawy i warty przeczytania.
Wstęp
Wstęp
Wyobraź sobie bezwzględny konflikt. Wojnę, której polem walki są ustawy i rozporządzenia, żołnierzami- prawnicy, farmakolodzy, botanicy, chemicy. Stawka to ogromne pieniądze, bezpieczeństwo państwa i zdrowie obywateli. To się dziś dzieje w Polsce. I nie jest to thriller z gatunku political fiction.
Część I: Przełom.
Tak naprawdę, to zwykłe obchodzenie przepisów. Coś, na co między Bugiem a Odrą jeszcze nikt nie wpadł! Z pozoru, pomysł bezczelnego szaleńca! Ale trzeba było odwagi i tupetu, by właśnie tu wprowadzić go w czyn – z pewnym uznaniem, ale i niezadowoleniem, wręcz złością komentuje Aleksander, dawny pracownik Inspekcji Farmaceutycznej. - To jest obrót nieregulowany, bo prawo tego w pewnym sensie, nie ogarnia do końca. Substancje chemiczne w tych „nawozach”, „produkcjach kolekcjonerskich” czy jakkolwiek będziemy to nazywali, silnie działają na mózg. Bardzo silnie. W ten sam sposób, jak narkotyki. Ale te cząsteczki nie są wymienione w żadnych wykazach. Ani jako substancje narkotyczne, ani psychotropowe! I to czyniło mnie bezradnym…
Pamiętam, jak w jednym z miast wojewódzkich, na wyraźny wniosek centrali, Inspekcja Farmaceutyczna udała się skontrolować sklep z dopalaczami. Było o tym głośno w środowisku, realizowali to moi koledzy. Dobrze ich znam, prawdziwi fachowcy. Doskonałe przygotowanie prawnicze (rozeznanie, jakie przepisy mogą być złamane) i sprzętowe (szybkie narkotesty, pojemniki do pobierania próbek, przenośne laboratorium w walizkach, wszystko jak w „Kryminalnych Zagadkach Nowego Jorku”). Uprzedzili o inspekcji policję, więc oddelegowano umundurowanych funkcjonariuszy jako obstawę. – mój kolega nie usiłuje nawet ukryć silnych emocji, gdy to wspomina. Gdyby mógł, poszedłby na „prywatną wojnę z dopalaczami”. To silny facet z misją i powołaniem.
Dopalacze, produkty kolekcjonerskie, nawozy do roślin, legalne „zamienniki narkotyków”. Znalazły się w obrocie latem 2008 r. Pierwszy sklep z nimi pojawił się w Łodzi. W kilka dni po otwarciu, kontrole policji, sanepidu. Analizy kryminalistyczne w kierunku wykrycia amfetaminy, heroiny, marihuany i innych kontrolowanych przez państwo substancji, dały wyniki ujemne (nie wykryto). Było to zdarzenie bez precedensu- legalne zamienniki narkotyków pojawiły się w handlu w Polsce. Kolejnych wydarzeń nie można już było zatrzymać. |
Dosłownie, odbili się od drzwi- w sklepie nie mieli niczego nielegalnego! Wszystko zgodnie z prawem, żadnych substancji, których obrót wymagałby zezwoleń. A czy były tam substancje działające narkotycznie? Bez wątpienia. Produkty kolekcjonerskie? Proszę Cię, kto kolekcjonuje syntetyczne odpowiedniki trawki, lub piguły działające identycznie jak extasy! Ale realizując działania zgodnie z prawem, byli bezradni. Policja? Zbędna- gość ze sklepu bez oporów, uprzejmie i z bezczelnym uśmiechem, pokazywał, oddał do testowania kolejne opakowania towaru. Pobrali próbki, wykonali szybkie testy. I nic- wszystko w porządku. Bo wszystko było zgodnie z prawem. Co się działo potem, w różnych częściach kraju? Kontrole Służby Celnej, skarbówki, Inspekcji Sanitarnej… Doraźne i chwilowe, niestety, działania opóźniające. Obecna konstrukcja prawa i wyjątkowość tego chemicznego zjawiska… No, to nadal jest legalne! Mówiąc to, odpala papierosa, pociąga kolejny łyk kawy i patrzy chwilę przez okno kawiarni, w zamyśleniu. Jest zły z powodu obecnego stanu rzeczy. Za dużo widzi i wie o dopalaczach, by spokojnie o nich mówić. Prawdziwy wojownik, ale w białym kołnierzyku. Bez munduru, broni czy odznaki. Nadal walczy, w znanej organizacji pozarządowej.
Część II Piwo. Bezalkoholowe. Z mrugnięciem.
Dopalacze są obecne na polskim rynku od około 2 lat. Początkowo oficjalnie reklamowane jako legalna alternatywa dla niebezpiecznych substancji narkotycznych, później jako produkty kolekcjonerskie. Naturalnie, nie do spożycia przez ludzi. Można je nabyć w ponad 150 sklepach w Polsce oraz przez Internet. Kolekcjonerskie kapsułki, tabletki, kadzidła i inne cuda mają, poza ładnym wyglądem, kolejną zaletę. Zawierają substancje chemiczne, ekstrakty lub susze roślin, które działają w podobny sposób, jak zabronione przez prawo narkotyki. Dają legalne efekty euforii, pobudzenia, odprężenia, pogłębienia doznań i barwnych wizji. Tak samo, jak niemałe zagrożenie dla zdrowia i życia kolekcjonera. Sprzedaż kolekcjonerskich dopalaczy, tabletek, jonitów (do postawienia na półce, jak figurki z Egiptu, tego się nie spożywa!) to zwykłe ominięciem przepisów prawa. Pewne substancje, rośliny, zioła, nie były i nie są nadal objęte „Ustawą o przeciwdziałaniu narkomani”. Luka w prawie i nisza na rynku zostały zagospodarowane. Objęcie ustawą kolejnych cząsteczek chemicznych i roślin, nie dało pożądanych efektów. Poza wycofaniem z rynku legalnych dotychczas produktów i zastąpieniem przez kolejne, nieobjęte restrykcją. Drwina z prawa i obyczaju? Podobna jak z mruganiem na reklamach piwa bezalkoholowego, kilka lat temu.
Część III „Evviva’le arte!”
Czy poeci potrzebują szczególnych doznań i bodźców? Nie wiem. Ale na imprezach mojej ekipy z uczelni pojawiały się czasami mieszanki ziołowe. Kto bywał? Znasz ich przecież, to studenci. Towarzystwo na poziomie, humaniści z polonistyki, socjologii, filozofii. Czasami ktoś z mojej pracy. Oczywiście, ziółka to nie był nigdy główny element imprezki. To raczej urozmaicenie, atrakcja. Wisienka na szczycie tortu. Ale zawsze, gdy tylko pojawiała się shisha, wszyscy mieli wesołe minki na myśl o tym, co nastąpi! Mówiąc to, Weronika niewinnie się uśmiecha i odgarnia z twarzy złote, niesforne loki. Czy ta kujonka w grubych i ciężkich, kontrastujących z urodą oprawkach, młoda kobieta o twarzyczce i figurze anioła pasuje do stereotypu narkomanki? To studentka socjologii. Kształci się na pewnej uczelni w Katowicach. Moja dobra znajoma obiecała mi opowiedzieć o swoich doświadczeniach.
Dwa drinki na imprezie, fajnie się rozmawia, tańczy- jest ok. Czy to tak bardzo różni się od kilku buchów mieszanki ziołowej? Doznaniami, na pewno. Ale whiskey i koniak jest legalny – mówi i zawadiacko stuka kostkami lodu w swoim drinku. Jest jedną z tych kobiet, która jak ja lubi ciemne alkohole. Więc co jest nie-halo w zażywaniu legalnych, jakby nie było, dopalaczy?- pyta mnie retorycznie. Zero kaca, wrażenia są synestezyjne i kolorowe. Po chwili pełen chill-out. Wiesz, że kiedyś „ujrzałam klimat” tego miasta? Ujawnił mi się obraz „klimatu i atmosfery Katowic”, które mnie tak fascynują? – z przejęciem i wypiekami na policzkach wspomina. W jej ustach brzmi to niemal jak zwierzenie się z jakiejś ekscytującej, przyjemnej i bardzo perwersyjnej praktyki. Lub mistycznego doznania.
I jestem w porządku wobec prawa – dodaje. Zagrożenia dla zdrowia? Ryzyko uzależnienia? Jasne, że jestem tego świadoma. Och, znasz mnie. Jestem dość konserwatywna w niektórych sprawach. Np. w sprawach używek. Alkoholu, tytoniu i… W innych sprawach też. – śmieje się. Moim zdaniem to obiegowa i nadęta opinia, że dopalacze są złe. Bo czy cokolwiek może być absolutnie złe, lub absolutnie dobre?
Część IV Czeski film- nikt nic nie wie
Sporo osób, w tym Weronika, wskazuje podczas takich rozmów na Czechy. Tamtejsze prawo stało się bardziej liberalne, jeśli chodzi o posiadanie nieznacznej ilość narkotyków. Władze uznały, że nie ma sensu ściganie każdej drobnej płotki, kupującej działkę na własny użytek. Zamiast tego, według czeskich prawodawców, lepiej uderzyć w prawdziwych rekinów narkobiznesu, w największych graczy tego rynku. Nie każdy o tym pamięta- czeski wymiar sprawiedliwości nie składa broni, jedynie przegrupowuje siły i zmienia strategię walki. Tym razem zamierza urwać hydrze głowę. Inny argument Weroniki, to legalność innych używek, jak tytoń i alkohol. Całkowicie legalny rak płuc, marskość wątroby, uzależnienie i patologie społeczne? Tak, w dodatku z ostrzeżeniem na opakowaniu papierosów i na tabliczce w sklepie monopolowym. Jedni umieją pić , zachowują umiar. Niektórzy też palą, okazjonalnie, raz na czas. Inni nie radzą sobie z używkami- predyspozycje ich osobowości, obciążenie rodzinne wpychają ich w nałóg. I choroby. Czy Ci ludzie są powodem, by wprowadzić prohibicję i zabronić sprzedaży wyrobów tytoniowych
- A w Polsce król jest nagi i dobrze o tym wiesz- dobitnie mówi, nie spuszczając ze mnie oczu.- Zauważ! Upada pewne społeczne tabu! Polacy zażywali, zażywają i w jakiejś części, będą nadal stosować substancje, uznawane za narkotyki. Te nielegalne? Są dostępne, wystarczy się rozejrzeć, być w odpowiednich miejscach, znać odpowiednich ludzi. Dopalacze? Są w obrocie. Z tą różnicą, że w pełnej zgodzie z prawem. Jak w zwykłym sklepie lub w aptece. Słyszałam, że jeszcze przed wojną, podobno można było w niektórych krajach Europy kupić konopie indyjskie lub heroinę. Właśnie w aptece, oczywiście na receptę.
Dawniej czymś nowym i zaskakującym były napoje energetyzujące i afrodyzjaki w sex-shopach - dalej mówi, z niezwykłą dla niej powagą na twarzy. Tauryna z redbula już nikogo nie zaskakuje i nie dziwi. Pastylki lub syrop na kaszel w czasie sesji lub przed kolokwium? Żadna nowość, znamy klasykę akademików. Czy to, co się dzieje, to nie jest aby jakaś przemiana społeczna? Lub jej początek? Powolne zadomawianie się w naszej kulturze czegoś nowszego, niż alkohol i tytoń? Oswajanie się z postępem, jaki ma miejsce w tej ciekawej dziedzinie? Świat idzie naprzód, biegu rzeki nie zawrócisz. Smart-shopy funkcjonują nie tylko w Holandii, ale na przykład w Irlandii, Wielkiej Brytanii. W Nowej Zelandii i Japonii. A może to przejaw tej „strasznej” globalizacji? Wiesz, to temat na szeroko zakrojone badanie naukowe- próbuje mnie przekonać i kończy wyuczonym uśmiechem. Niewinnie spuszcza wzrok i dyskretnie spogląda na wyświetlacz komórki.
Weronika, sącząc kolejną szklankę whiskey zapewnia, że z powodu dopalaczy: zero opuszczonych zajęć (ma same piątki w indeksie), zero problemów z pracą (jest freelancerem: pisze przemówienia dla zaprzyjaźnionych samorządowców, ma zlecenia od jednej agencji reklamowej), zero problemów z partnerem i rodziną. Pełnia szczęścia, sukcesów, harmonii.
Ale żałuje swoich znajomych z uczelni, którzy słono opłacają zbyt częste i intensywne dopalanie. Nie tylko to legalne. I nie tylko to zielone. Stany lękowe, poważne zaburzenia osobowości, nałóg i… konkretne, poważne leczenie.
Część V Białe? Zielone? Życie!
Regulacja wydaje się dla mnie najlepszą opcją. Legalny dostęp do niektórych substancji. Wyselekcjonowanych substancji, tylko i wyłącznie. Ujęcie tego w jakieś ryzy. Dla mnie, działania władz to tylko zakazy. I to nic nie da. Poza kolejnymi sposobami by obejść prawo. Z rozmów z patomorfologami kojarzę, że śmierć rzadko może być bezpośrednio z powodu legalnych dopalaczy lub rzeczy w tym stylu. Oczywiście, nie mówię o pośrednim skutku… Schizofrenia, nałóg, skutki po odstawieniu. Wiesz, sam tego nie zgłębiałem od kuchni, ale mi dopalacze osobiście jakoś nie przeszkadzają, bo nie stosuję- wyjaśnia Przemek, tegoroczny absolwent medycyny z Gdańska. Młody lekarz o świeżym umyśle, imponującej wiedzy i nienagannych manierach Prywatnie, podróżnik o wyrzeźbionej przez morze i góry, jak gdyby zniszczonej twarzy. Nikt nie daje mu jego 27 lat.
Wiesz, ja nie potrzebuję tej chemii. Do ust i nosa: nic zielonego, nic białego. Mnie kręcą żagle i góry. I tradycyjna czysta-ojczysta, to są doznania – śmieje się do słuchawki. Wiesz, jak to jest wyjść cało ze sztormu na Atlantyku? Mieliśmy z załogą rok temu taką przeprawę. Ale załoga była na medal. Łajba cała, nikt nie wypadł za burtę, moja głowa rozbita, kolega złamał rękę, ale żyjemy! Ta euforia i radość. To uczucie ulgi i spokoju. A za rok, już po stażu, chcę się załapać na kolejny długi rejs, a potem pewnie dołączyć do tej zimowej wyprawy w góry Kaukazu, o której Ci już mówiłem. Miejsce się dla mnie znajdzie (lekarz zawsze się przyda). Potrzebujemy jeszcze tylko sponsora.
Mimo, że to tylko krótki telefon, niemal czuję zapach morskiego powietrza, na przemian z chłodem gór. Przemek z pasją mówi o swoich najbliższych planach. Jeszcze tej jesieni krótki i niskobudżetowy wypad w Beskidy a po powrocie do Gdańska rejs na Bornholm. Ten gość nie ma czasu na używki. Za dużo poświęcał go na podróże, sport i studia.
Część VI Chemiczne szachy
Z punktu widzenia chemika lub farmaceuty, dopalacze nie są wielkim odkryciem. To po prostu bardzo podobne w strukturze chemicznej i działaniu, zamienniki narkotyków, ich niemedyczne kongenery. Jedynie pomysł wprowadzenia ich do handlu jest nowy na polskiej ziemi.
Lek me too, lub kongener, to produkt leczniczy, który odwzorowuje działanie pewnego innowacyjnego wzorca. Ma bardzo podobny mechanizm działania, oczekiwany efekt i profil bezpieczeństwa. Zwany jest z tego powodu również zamiennikiem terapeutycznym. Jego budowa nie jest identyczna, ale na tyle zbliżona do oryginału, by w określonych warunkach pełnić rolę zastępcy pierwowzoru. Jeśli ten jest zbyt kosztowny lub niedostępny. |
Różnica w budowie nie musi znacząco zmieniać działania dwóch różnych cząsteczek. Czasami takie bliźniacze w działaniu cząsteczki biologicznie czynne tworzy sama Matka Natura, czasami chemik lub farmaceuta. Lubię pisać piórem wiecznym, a ktoś nagle mi tego zabroni, co robić? Kupuję pióro na naboje. Niby to samo, ale nie do końca. To inna konstrukcja, budowa, sposób podawania atramentu…
Jeśli ktokolwiek uważa, że ludzie w firmach zajmujących się dystrybucją i wytwarzaniem dopalaczy to zwykli handlarze w dresach lub domorośli chemicy, jest w ogromnym błędzie. To musi być profesjonalny sztab (zapewnie bardzo dobrze opłacanych) prawników, chemików-analityków, specjalistów farmakologii, etnobotaniki i prawdopodobnie farmaceutów. Farmaceutów, którzy w mojej prywatnej ocenie przeszli na ciemną stronę mocy. Nie wszystko co legalne jest uczciwe, prawda?
Po drugiej stronie barykady jest podobna grupa fachowców z Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Sprawiedliwości, Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Czasami tylko zza biurek, ale pamiętajmy, że Ci ludzie chronią porządku i bezpieczeństwa w państwie. Nad wejściem do pracy, na ścianach gabinetów i na mundurach mają orła białego. W złotej koronie i w czerwonym polu. Są też i sprzymierzeńcy: Służba Celna, Kontrola Skarbowa, policja, Inspekcja Sanitarna.
W ostatnich zmianach „Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii” uregulowano obrót m.in. mefedronem, benzylopiperazyną (zamienniki ecstasy) oraz substancją JWH-018 (działa jak THC z haszyszu lub marihuany). A także kolejnych roślin, jak szałwia wróżbitów (Salvia divinorum), która dostarcza krótkotrwałych wizji, nieco podobnie do LSD. Pojawiło się też pojęcie środka zastępczego, substancji używanej zamiast, lub w takich samych celach, innych niż medyczne, jak środek odurzający lub substancja psychotropowa. Krok naprzód w stronę lepszej kontroli? Przewidywane są kolejne zmiany w prawie, jak możliwość wstrzymania z obrotu dowolnego dopalacza na okres 12 do 18 miesięcy, na czas badań toksykologicznych i farmakologicznych. |
To, co się obecnie rozgrywa, to z pozoru ciągła gra strategiczna. Ale tak naprawdę, to poważny, bezwzględny konflikt. Z tego powodu, że to prawdziwi ludzie kupują i zapewne zażywają te kolekcjonerskie cuda i dziwy. Ta walka ma miejsce w laboratoriach chemicznych, gabinetach urzędników, w wytwórniach dopalaczy, w laptopach analityków przeglądających bazy danych w poszukiwaniu odurzających i legalnych cząsteczek i roślin. Tutaj polem walki jest prawo. Jego egzekwowanie lub obejście. Bronią: wiedza prawnicza, informacja, technologia. (Na szczęcie, nic w stylu Kolumbii lub Meksyku.) Jak zawsze spryt i zdolność przewidywania też się pzydają. Stawka? Ogromne pieniądze. Dochody największej polskiej firmy zajmującej się tym biznesem liczy się w milionach złotych. Gra toczy się też o zdrowie publiczne. Podejrzenie 2 śmiertelnych skutków użycia dopalaczy (Łódź i Nowy Targ), serie zatruć kolekcjonerów na Pomorzu, podczas wakacji. Długofalowe skutki dla całego społeczeństwa? To się okaże za kilka lat.
Na wyraźne życzenie rozmówców, ich imiona zostały zmienione.
wtorek, 9 listopada 2010
Aikido w Częstochowie i japońscy mistrzowie
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł o Aikido w ostatniej gazetce wydawanej przez Wydział Kultury i Promocji Urzędu Miasta Częstochowy - strona 54 i 55
http://cgk.czestochowa.pl/wp-content/uploads/2010/03/11_cgk_net.pdf
Wracając do mistrzów japońskich i Częstochowy - zdjęcie jednego z nich na stażu w Częstochowie.
pan Fujio Nakamura i jeden z moich pierwszych staży - 1996 rok :)
Na koniec parę linków:
Pojawiły się w sieci dwa nowe adresy:
http://www.facebook.com/aikido.czestochowa oraz http://www.facebook.com/aikido.undo
Zapraszam do odwiedzenia.
I najmłodsza sekcja wesołych samurajów http://www.sztuki-walki.pl
http://cgk.czestochowa.pl/wp-content/uploads/2010/03/11_cgk_net.pdf
„Aikido w Częstochowie
W Częstochowie jest kilka klubów
aikido zrzeszonych w różnych
krajowych organizacjach, reprezentujących
główny nurt aikido
aikikai. Zdaniem naszego eksperta,
pana Jacka Engela, nowy adept
powinien szukać klubu, gdzie
instruktor posiada wysoki stopień
dan nadany przez shihanów japońskich.
W którym instruktor i jego
członkowie wciąż doskonalą się na
stażach krajowych i zagranicznych
z japońskimi mistrzami. Dzięki
temu na tle innych ośrodków
krajowych, a nawet zagranicznych,
poziom Aikido w naszym mieście
jest bardzo wysoki.
Piotr Dziker Chrząstek”
Cóż, nic dodać nic ująć. Na macie nie zgadzamy się często z innymi ćwiczącymi. Nie zgadzamy się z instruktorami prowadzącymi treningi czy staże. Widzimy czyjeś Aikido i myślimy sobie - tak to ja ćwiczyłem w przedszkolu - co on/ona robi. Przecież to powinno się robić tak... Chyba dlatego w Polsce jest parę federacji Aikido a w takim małym prowincjonalnym, wysoce śmiesznym miasteczku jak Częstochowa jest aż 5 (słownie: pięć) sekcji aikido. Jacek ujął to tak precyzyjnie - jak precyzyjne jest jego Aikido; powtórzę to jeszcze raz: "nowy adept powinien szukać klubu, gdzie instruktor posiada wysoki stopień dan nadany przez shihanów japońskich. W którym instruktor i jego członkowie wciąż doskonalą się na stażach krajowych i zagranicznych z japońskimi mistrzami. Dzięki temu na tle innych ośrodków krajowych, a nawet zagranicznych, poziom Aikido w naszym mieście jest bardzo wysoki" . Cieszę się, że ćwiczę w tym momencie w klubie gdzie instruktor posiada najwyższy stopień DAN w byłym województwie śląskim nadany przez japońskiego mistrza.
Wracając do mistrzów japońskich i Częstochowy - zdjęcie jednego z nich na stażu w Częstochowie.
pan Fujio Nakamura i jeden z moich pierwszych staży - 1996 rok :)
Na koniec parę linków:
Pojawiły się w sieci dwa nowe adresy:
http://www.facebook.com/aikido.czestochowa oraz http://www.facebook.com/aikido.undo
Zapraszam do odwiedzenia.
Reklamy klubu Jacka są często na moim blogu ale dla zainteresowanych podaję jeszcze raz link do jego strony http://www.aikido.czest.pl/
Kolejna sekcja wymieniona w artykule to Sekcja Piotra http://www.aikido-budo.org/I najmłodsza sekcja wesołych samurajów http://www.sztuki-walki.pl
niedziela, 7 listopada 2010
HTC zmiana czasu = problem
HTC (ang. High Tech Computer Corporation – korporacja nowoczesnych technologii) – robi fajne telefony. Fajne bo mają fajny disajn? Fajnie działają? Hm, może jednak powinienem napisać miód.
W HTC HD2 i w HTC mini HD jest ten sam problem – zmiana czasu. Jak Twój HTC namiętnie przestawia się na czas letni trzeba niestety wyłączyć dwie rzeczy:
* Start> Ustawienia -> Usługi danych(4-ty na liście ) -> opcja- Synchronizacja Czasu z internetem -> Usuń zaznaczenie z : Pobierz czas z internetu, Pobierz czas z internetu w roamingu.
* Start> Ustawienia -> Menu -> Więcej -> ikonka Osobiste-> ikonka Telefon -> zakładka Usługi GSM /UMTS -> zaznaczyć opcję na liście Synchronizacja czasowa -> przycisk na dole- Pobierz Ustawienia ->
Odznacz/ Usuń zaznaczenie z: „Automatyczna zmiana strefy czasowej i ustawienia zegara”
Teraz wystarczy ustawić odpowiedni czas w ustawieniach i wuala.
Podobno inżynierowie HTC pracują już nad rozwiązaniem problemu i jakąś aktualizacją :P
W HTC HD2 i w HTC mini HD jest ten sam problem – zmiana czasu. Jak Twój HTC namiętnie przestawia się na czas letni trzeba niestety wyłączyć dwie rzeczy:
* Start> Ustawienia -> Usługi danych(4-ty na liście ) -> opcja- Synchronizacja Czasu z internetem -> Usuń zaznaczenie z : Pobierz czas z internetu, Pobierz czas z internetu w roamingu.
* Start> Ustawienia -> Menu -> Więcej -> ikonka Osobiste-> ikonka Telefon -> zakładka Usługi GSM /UMTS -> zaznaczyć opcję na liście Synchronizacja czasowa -> przycisk na dole- Pobierz Ustawienia ->
Odznacz/ Usuń zaznaczenie z: „Automatyczna zmiana strefy czasowej i ustawienia zegara”
Teraz wystarczy ustawić odpowiedni czas w ustawieniach i wuala.
Podobno inżynierowie HTC pracują już nad rozwiązaniem problemu i jakąś aktualizacją :P
środa, 27 października 2010
Staż z Katsuyuki SHIMAMOTO 7 dan
W dniu 23.10.2010 uczestniczyłem w stażu aikido w Warszawie z Shihan Katsuyuki SHIMAMOTO 7 dan. Dwa linki godne polecenia: http://www.aikido.org.pl/shimamoto_2008.php
oraz http://www.aikido.org.pl/img/shimamoto/tlumaczenie.doc
Najbardziej podoba mi się ten fragment: "Tak jak ojciec, Shimamoto Katsuyuki jest mnichem świątyni Toyonaka Shosenji. Zgodnie z rodzinną tradycją, w przyszłości zastąpi go syn Tamayuki, który obecnie pomaga ojcu wypełniać obowiązki miejscowego mnicha buddyjskiego. Poza tym, sensei Shimamoto ma jeszcze jedną szczególną cechę. Jako posiadacz 7 dan, jest jednym z najbardziej uznanych senseiów aikikai na obszarze Kansai i przewodniczącym powiększającego się stowarzyszenia aikido."
Podczas stażu odbył się egzamin senseia Andrzeja Auguściaka. Gratulacje ze zdania ostatniego egzaminu technicznego w aikido na 4 dan (Yondan)!
Na zdjęciu od lewej: Jakub Kasprzycki, Andrzej Auguściak, Katsuyuki SHIMAMOTO, Adam Bulica, Robert Krężlak, Maksym Grzywiński
oraz http://www.aikido.org.pl/img/shimamoto/tlumaczenie.doc
Najbardziej podoba mi się ten fragment: "Tak jak ojciec, Shimamoto Katsuyuki jest mnichem świątyni Toyonaka Shosenji. Zgodnie z rodzinną tradycją, w przyszłości zastąpi go syn Tamayuki, który obecnie pomaga ojcu wypełniać obowiązki miejscowego mnicha buddyjskiego. Poza tym, sensei Shimamoto ma jeszcze jedną szczególną cechę. Jako posiadacz 7 dan, jest jednym z najbardziej uznanych senseiów aikikai na obszarze Kansai i przewodniczącym powiększającego się stowarzyszenia aikido."
Podczas stażu odbył się egzamin senseia Andrzeja Auguściaka. Gratulacje ze zdania ostatniego egzaminu technicznego w aikido na 4 dan (Yondan)!
Na zdjęciu od lewej: Jakub Kasprzycki, Andrzej Auguściak, Katsuyuki SHIMAMOTO, Adam Bulica, Robert Krężlak, Maksym Grzywiński
piątek, 15 października 2010
15 lat minęło ...
15 lat temu wstąpiłem do klubu Aikido AGARU Namówił mnie Jakub, który w tym roku obchodzi 20 -lecie.
Co się wydarzyło w moim Aikido przez te 15 lat? Cóż, parę niegroźnych kontuzji nadgarstków i kolan - aby uprawiać sport trzeba mieć przecież zdrowie :P. W październiku 2004 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu przyznało mi uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej o specjalności samoobrona. W roku 2009 w końcu się zmobilizowałem i po 7 latach od egzaminu na 1 kyu zdałem egzamin na 1 Dana. W Częstochowie w naszej sekcji jest w sumie 10 osób z "czarnymi pasami" a w pozostałych sekcjach według moich wyliczeń jeszcze 3. Ale to jest temat na osobną notkę, która się niedługo ukaże - historia aikido w Częstochowie. Przez te 15 lat uczestniczyłem również w wielu stażach krajowych i międzynarodowych.
Co się wydarzyło w moim Aikido przez te 15 lat? Cóż, parę niegroźnych kontuzji nadgarstków i kolan - aby uprawiać sport trzeba mieć przecież zdrowie :P. W październiku 2004 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu przyznało mi uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej o specjalności samoobrona. W roku 2009 w końcu się zmobilizowałem i po 7 latach od egzaminu na 1 kyu zdałem egzamin na 1 Dana. W Częstochowie w naszej sekcji jest w sumie 10 osób z "czarnymi pasami" a w pozostałych sekcjach według moich wyliczeń jeszcze 3. Ale to jest temat na osobną notkę, która się niedługo ukaże - historia aikido w Częstochowie. Przez te 15 lat uczestniczyłem również w wielu stażach krajowych i międzynarodowych.
środa, 1 września 2010
Sekcja Aikido UNDO- zapisy Częstochowa - nowy sezon ćwiczeń 2010/2011
Dla dzieci w wieku od 7 do 11 lat zapraszam na treningi do Sekcji Aikido UNDO
Spotkanie organizacyjne odbędzie się 4 września - sobota - o godzinie 9:45.
Spotkanie organizacyjne odbędzie się 4 września - sobota - o godzinie 9:45.
Sala Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Częstochowskiej
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
tel. 0 606 618 561
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
tel. 0 606 618 561
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Sekcja Aikido AGARU - zapisy Częstochowa - nowy sezon ćwiczeń 2010/2011
We wrześniu jak zwykle startują treningi i rozpoczynamy zapisy do grupy początkującej. Na zebranie organizacyjne, demonstracje technik oraz zapisy zapraszamy we wtorek 7 września o godz. 19:00 do naszego dojo
Sala Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Częstochowskiej
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
tel. (034) 32-50-993 lub 322-73-67
42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 71 (naprzeciwko CKS-Budowlani)
tel. (034) 32-50-993 lub 322-73-67
Pierwsze zajęcia po przerwie wakacyjnej dla grupy zaawansowanej odbędą się 1 września (środa) o godz. 18:30.
niedziela, 8 sierpnia 2010
IX LETNIA SZKOŁA AIKIDO ZŁOTÓW 2010
W dniach 5 i 6 sierpnia 2010 roku dzięki Maksymowi Grzywińskiemu uczestniczyłem w zajęciach aikido odbywających się na "IX LETNIEJ SZKOLE AIKIDO w ZŁOTOWIE"
Treningi na których byliśmy prowadzili Pascal Norbelly 6 DAN, Marian Wiśniewski 5 DAN, Jerzy Sapiela 5 DAN.
Maksym jest drugim nauczycielem w Częstochowskiej Sekcji Aikido Agaru oraz prowadzi swój klub Aikido Undo. W dniu 6 sierpnia zdał przed komisją egzaminacyjną Polskiej Federacji Aikido egzamin na 3 DAN. Uke byli Robert Krężlak instruktor z radomszczańskiej sekcji Aikido Koga, Jakub Kasprzycki oraz ja.
Niżej parę fotek z egzaminu oraz z drogi.
Treningi na których byliśmy prowadzili Pascal Norbelly 6 DAN, Marian Wiśniewski 5 DAN, Jerzy Sapiela 5 DAN.
Maksym jest drugim nauczycielem w Częstochowskiej Sekcji Aikido Agaru oraz prowadzi swój klub Aikido Undo. W dniu 6 sierpnia zdał przed komisją egzaminacyjną Polskiej Federacji Aikido egzamin na 3 DAN. Uke byli Robert Krężlak instruktor z radomszczańskiej sekcji Aikido Koga, Jakub Kasprzycki oraz ja.
Niżej parę fotek z egzaminu oraz z drogi.
środa, 4 sierpnia 2010
Pokaz Aikido w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kulach, Sekcja Aikido MAKR
W dniu 03.08.2010 r. na Międzynarodowym Szkoleniu Służb Mundurowych poświęconym praktycznemu doskonaleniu umiejętności z zakresu walki wręcz /Samoobrona, Modern Combat, Krav Maga, Jiu-jitsu/, taktyki i techniki działań w sytuacjach kryzysowych oraz doskonaleniu umiejętności stosowania technik interwencyjnych razem z kolegami Jakubem Kasprzyckim i Maksymem Grzywińskim uczestniczyliśmy w pokazie Aikido zorganizowanym przez Sekcję Aikido MAKR prowadzoną przez mjr Krzysztofa Radziejowskiego, który na co dzień prowadzi zajęcia z przedmiotów: ,,Wychowanie fizyczne z elementami samoobrony’’ i ,,Techniki działań interwencyjnych’’ w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kulach.
mjr Krzysztof Radziejowski jest posiadaczem:
4 Dan Keisatsu-Jitsu
1 Dan Aikido Aikikai
1 Dan modern combat
1 Dan Kempo Jujitsu
Uczestniczyliśmy również w zajęciach z Hanshi Phlippe Floch - 9 Dan Modern Combat, Krav Maga, Jiu-jitsu, Karate-do, byłym oficerem i szkoleniowcem Żandarmerii Francuskiej.
mjr Krzysztof Radziejowski jest posiadaczem:
4 Dan Keisatsu-Jitsu
1 Dan Aikido Aikikai
1 Dan modern combat
1 Dan Kempo Jujitsu
Uczestniczyliśmy również w zajęciach z Hanshi Phlippe Floch - 9 Dan Modern Combat, Krav Maga, Jiu-jitsu, Karate-do, byłym oficerem i szkoleniowcem Żandarmerii Francuskiej.
sobota, 17 lipca 2010
Nowy ROM HTC mini HD Photon_HTC_Europe_1.36.479.1 Windows Mobile 6.5
Na stronie pomocy HTC minie HD oraz na stronie SUNNYSOFT jest do ściągnięcia nowy ROM do HTC mini HD.
Ze strony HTC jest do pobrania jeden plik który pewnie zawiera to samo co jest na stronie SUNNYSOF-u - tam jest osobno dostępny ROM i Aktualizacja nakładki językowej.
Ja pobrałem dwa pliki: ROM_Photon_HTC_Europe_1.36.479.1 oraz InterWrite_Photon_1.36.479.1. Instalacja przebiegła bez problemu. Słuchawka działa :)
Ze strony HTC jest do pobrania jeden plik który pewnie zawiera to samo co jest na stronie SUNNYSOF-u - tam jest osobno dostępny ROM i Aktualizacja nakładki językowej.
Ja pobrałem dwa pliki: ROM_Photon_HTC_Europe_1.36.479.1 oraz InterWrite_Photon_1.36.479.1. Instalacja przebiegła bez problemu. Słuchawka działa :)
wtorek, 6 lipca 2010
Bułgaria, wybory prezydenckie, gdzie, jak i co z tego wyszło?
Będąc na zasłużonym urlopie musiałem spełnić Swój patriotyczny obowiązek i zagłosować. Cóż, niektórzy mówią wybrać lepsze zło. Jakby na to nie spojrzeć uważam, że wybory to obowiązek który każdy musi spełnić. W Bułgarii tam gdzie wypoczywałem są przeważnie dwie komisje wyborcze. Podaję za stroną Ministerstwa Spraw Zagranicznych
| |||||||||||||||||
Jak dojechać do Warny i Polskiego Domu Wypoczynkowego? - oto współrzędne które można wpisać do AutoMapy N 43° 14' 18.16'' E 28° 00' 55.54'' lub można po prostu można pokazać tę mapkę (ściągnięta ze strony ambasady http://www.sofia.polemb.net/) dowolnemu taksówkarzowi. Podczas wyborów w dniu 4 lipca 2010 roku podaję za Newsweek-iem: "W polskim domu wypoczynkowym w kurorcie Święty Konstantyn koło Warny głosowało 1 125 osób, byli to przeważnie turyści z zaświadczeniami. Zgodnie z informacją konsul Karoliny Bykowskiej na kandydata PO oddano 882 głosów, na prezesa PIS - 239." Szczegółowe zestawienie znajduje się tu. Byłem jedną z tych 1125 osób. Co do organizacji. Jak przyjechałem około 11.00 była dosyć duża kolejka osób ponieważ zabrakło kart do wpisywania wyborców z zaświadczeniami. Bez problemu mogły głosować tylko osoby które zarejestrowały się przez internet przez stronę https://wybory.msz.gov.pl/ lub w ambasadzie w Sofii. Pani konsul nie było, przewodniczącego komisji nie było :( Napięcie w kolejce rosło i jak to Polacy zaczęliśmy wszyscy narzekać na organizację wyborów. Wszyscy się zastanawiali jak to możliwe, że Komisja nie jest przygotowana na wybory - pewnie myśleli, że przyjedzie parę osób a stawiło się, aż 1125. Po około pół godzinie pojawiła Pani z karteczkami i mogliśmy przystąpić do głosowania. Niżej parę zdjęć: |
niedziela, 6 czerwca 2010
Google zmiana tła
Google znowu zaskakuje. Otwierając wyszukiwarkę przez stronę http://www.google.com/ mamy możliwość ustawienia tła. Odpowiedni link pojawia się w lewym dolnym rogu. Dla mnie funkcja raczej średnio przydatna - często korzystam z laptopa, który jest podłączony do internetu przez iPlusa. Będąc w zasięgu zwykłego GPRS-a strona powinna jak najmniej ważyć. Ale cóż, na pewno znajdzie się dużo osób którzy ustawią sobie jako tło pieska, kotka czy jakiekolwiek inne zdjęcie :) No i własnie w ten sposób wstawiłem przykładowy parasol z publicznej galerii googla. Tło na szczęście znika jak się wróci do polskiej wersji wyszukiwarki czyli klikając na Go to Google Polska.
sobota, 5 czerwca 2010
Google i wyszukiwanie po SSL czyli jak to zrobić :P ?
Google od niedawna oferuje możliwość wykorzystania szyfrowania SSL w swoim głównym produkcie - wyszukiwarce. Jak to wygląda? Wystarczy wpisać https://www.google.com. Pojawia się pytanie do czego można tego użyć? Dzięki użyciu szyfrowania mamy pewność, że nikt nie podsłucha naszych danych których przekazujemy do google w zapytaniu. No ale przecież jak ja coś szukam i chcę żeby nikt o Tym nie wiedział - co to na przykład jest - to przecież nie mogę zapomnieć o tym, że oprócz mnie to przecież google będzie wiedziało co ja szukam bez względu na to co pisze o zachowaniu prywatności.
Na razie uważam to za mało znaczący bajer. Czekam na komentarze - może zmienię zdanie :)
Na razie uważam to za mało znaczący bajer. Czekam na komentarze - może zmienię zdanie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








